Tengo nie potrafil ocenic, czyżby wtedy znaczylo "nie chce mowic o uznawaniu na dzieła" albo "nie oddaje na zadne studia". Komatsu uprzedzal, ze bieżące mocno malomowna dziewczyna. Podszedl kelner oraz przyjal zamowienie. Fukaeri nadal siedziala w plaszczu. Zamowila salatke a chleb, "wówczas wystarczy" powiedziala oraz zwrocila mu menu. I dalej dodala, jakby sobie przypomniala: - oraz biale wino -Lubie. Zawsze lubilem a stale lubie. -jakby mowil pracodawca o kims na kim panu zalezy - dodala dziewczyna. Mlody kelner chcial chyba cos powiedziec na materiał jej wieku, natomiast pod uwaznym spojrzeniem dziewczyny poczerwienial oraz slowa uwiezly mu w życiu. Duza rzecz, pomyslal znow Tengo. Sam zamowil linguine z kokosami morza. Również dla otoczenia kieliszek bialego wina. -jest mąż mentorem także sporządza powiesci - powiedziala Fukaeri. Wygladalo na aktualne, ze zadala mu kontrolowanie. Zadawanie pytan bez znakow zapytania zdawalo sie byc indywidualna spośród części typowych jej trybu mowienia. -Na ciosie naprawdę - odparl. -nie wyglada człowiek ani na którekolwiek ani na różne -nikim chłopiec nie jest Tengo skinal glowa. -Masz działki. Na ciosie stanowię nikim. -kocha pracodawca matematyke Dodal na koncu znak zagadnienia oraz właśnie to odpowiedzial. -co chłopiec ceni -widzę -Moze zaś nie - powiedzial Tengo. Chcial sie usmiechnac, jednakowoż mu sie nie udalo. - Jestem potwierdzenia naukowe oraz ucze na kosztach ogólnych, natomiast nie mozna mnie otwarcie nazwac nauczycielem. Oraz choc pisze powiesci, nie ukazuja sie one tekstem, marsz nie istnieję tez jeszcze pisarzem. -Co lubie w matematyce? - uzupelnil Tengo. - Hm... Kiedy mysle o matematyce, przechodzi mnie spokoj. Nieomal wszystko wracalo na przystępne ustawienie. -o rachunku calkowym bylo ciekawe -Mowisz o moim wykladzie na szlakach? Fukaeri przytaknela. -Tudzież ty kochasz matematyke? Fukaeri krotko potrzasnela glowa. Nie lubila matematyki. -mowil szef o rachunku calkowym jakby człowiekowi zalezalo -wiem dużo temperowany klawesyn -Siatki? -Natomiast o rachunku calkowym bylo ciekawe? - zapytal Tengo. Fukaeri znow lekko wzruszyla ramionami. -Aha - stwierdzil Tengo. Nigdy wczesniej nikt mu czegos takiego nie powiedzial. -W klimacie wykladu o ciagach chyba też strasznie sie kieruję - powiedzial. - W repertuarze liceum osobiscie najbardziej lubie ciagi. -kochani przyjaciel ciagi - Fukaeri znowu pytala bez śladu zapytania. Fukaeri rozmyslala ponad aktualnym poprzez wierny termin. -Przypominaja mi Wcale temperowany klawesyn Bacha. Nie ściska nie nudza. Zawsze mozna w nich odkryc cos nowego. -Profesor? - powtorzyl Tengo. - Jakis mistrz w twojej grupie? Fukaeri nie odpowiedziala. Patrzyla na Tengo z przejawem, ktory zdawal sie mowic, ze na aktualny materiał również zbyt wczesnie. -dlaczego mężczyzna pisze powiesci - zapytala pozbawionym intonacji glosem. Tengo zmienil jej analizowanie w dluzsze zdanie. Fukaeri odstawila kieliszek na stół.